Niespodziewany nowy podopieczny fundacji

Niespodziewany nowy ...

Jest duży, ma długie, mocne nogi. Dzięki nim setkom turystów pokazał Morskie Oko w tym Wodogrzmoty Mickiewicza, Opalone, Włosienicę, Mnicha czy Mięguszowieckie. Sam też widział Tatry. Wie, jak pachnie wiatr od Giewontu. Może nawet zna smak wody z górskich potoków. Od wczoraj jest u nas, dzięki decyzji fiakra, z którym pracował. To Jawor, koń który woził turystów nad Morskie Oko.

Wygląda na to, że  poza chorym sercem, i zagojonymi ranami na nogach po upadku, nic mu  fizycznie, ani psychicznie nie dolega. Dzielnie zniósł podróż. Do Przystani wszedł odważnie, bez strachu. Dzisiaj pozna pastwisko i inne konie, trzymajcie kciuki za Jawora, za jego zdrowie i nowe życie. Będzie się cieszył emeryturą wśród innych koni. Miejmy nadzieję, że nawiąże tu nowe znajomości i przyjaźnie.

Jawor chętnie przygarnie wirtualnego opiekuna. To wspaniały koń, możliwość otoczenia go opieką jest wielkim wyróżnieniem. Jawor wymaga leczenia kardiologicznego, dlatego bardzo przyda mu się wsparcie wirtualnych opiekunów. Można wspierać jego utrzymanie wpłacając dowolne kwoty na nasze konto-

fundacja Przystań Ocalenie

ul. Kombatantów 134

43-229 Ćwiklice

29 1750 0012 0000 0000 2212 8288 z dopiskiem :”dla Jawora”